To zależy od tego, czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś w toksycznym związku.

Do momentu, w którym o tym nie wiesz (i Ci to nie przeszkadza), warto.

Od momentu, w którym uświadamiasz sobie, że Twój związek jest toksyczny, nie warto.

Dlaczego właśnie tak? Bo toksyczny związek zaczyna się wtedy, gdy zaczniesz się w nim męczyć. Dopóki nie męczysz się w związku, wszystko gra, a Ty nie chodzisz po takich blogach, jak ten. Rozwijasz się i masz się dobrze.

Jednak czasem nadchodzi moment, w którym nie dość, że przestajesz się rozwijać, to jeszcze zaczynasz się dusić. Wtedy pojawiają się w Twojej głowie pytania: czy mój związek jest toksyczny? jeżeli tak, to czy mogę go naprawić? czy jest sens w nim tkwić? 

Czy warto tkwić w toksycznym związku?

Jeżeli cierpienie sprawia Ci przyjemność i nie chcesz być szczęśliwy/szczęśliwa, to tak.

Jeżeli jednak zaliczasz się do zdecydowanej większości osób, którym cierpienie nie sprawia przyjemności, to odpowiedź brzmi: NIE.

Nie warto tkwić w toksycznym związku, bo Twój związek wpływa bezpośrednio na Ciebie. Gdy w związku wszystko się układa, odczuwasz szczęście i miłość, wszystko udaje Ci się w życiu, osiągasz kolejne sukcesy, jesteś zdrowy/a fizycznie i psychicznie.

Gdy w Twoim związku nie układa się zbyt dobrze, cierpi na tym wszystko i wszyscy dokoła. Twoja praca, psychika, ciało, a nawet znajomi.

Zatem jedno jest pewne: JAKOŚĆ TWOJEGO ZWIĄZKU = JAKOŚĆ TWOJEGO ŻYCIA 

Właśnie dlatego nie warto tkwić w toksycznym związku, bo im dłużej on trwa i więcej w nim toksyczności, tym bardziej pogarsza się jakość Twojego życia.

Jakie jest wyjście z toksycznego związku?

Wyjścia są dwa:

Pierwsze polega na naprawie i uzdrowieniu związku. Ty + Twój partner/ka zakasacie rękawy i pozbywacie się wszystkiego tego, co toksyczne (zazdrości, obwiniania, kłótni, robienia sobie na złość fochów itd). Nie ma takiej toksyczności, której nie można byłoby się pozbyć. Jedyne co potrzebne, to chęci obojga z Was.

Wyjście drugie pojawia się wtedy, gdy pierwsze nie zadziałało. Taka sytuacja może być tylko jedna – gdy jednemu z Was nie zależy na tym, by go naprawić. To znak, że Wasza wspólna podróż dobiegła końca i czas się rozstać.

Oczywiście można dalej tkwić w takim związku i często tak właśnie jest. Najczęstszy powód to strach przed tym, że samej sobie nie poradzę, nikt już mnie nie będzie chciał, jestem za stary na to, by kończyć związek itd. Takie stwierdzenia to nic innego jak ograniczające schematy myślowe, których trzeba się pozbyć.

Jeżeli drugiej osobie nie zależy na tym, aby było Wam razem dobrze, to czy jest sens ciągnąć to dalej? Być może za rogiem czeka ktoś nowy, kto z chęcią zrobi z Ciebie najszczęśliwszą osobę na świecie. Musisz mu/jej tylko na to pozwolić.