przeszłość seksualna

Czy przeszłość seksualna ma znaczenie?

Otrzymałem pytanie dotyczące przeszłości seksualnej. Ponieważ to dość często pojawiający się temat, postanowiłem udzielić odpowiedzi w formie artykułu.

PYTANIE:
Jak radzić sobie kiedy kobieta z którą mam bliższą relację (zależy mi na niej) pyta jak wygląda moja przeszłość seksualna? Jak radzić sobie z tymi pytaniami? Odpowiadać szczerze czy omijać pytanie. Z własnego doświadczenia zauważam że i jedna i druga opcja jest średnim rozwiązaniem. Kobieta często się zraża do mnie znając prawdę gdy mówię jak wyglądała moja przeszłość seksualna. A jak Ty to widzisz?

ODPOWIEDŹ:

Zastanów się, jaką chciałbyś usłyszeć odpowiedź od swojej partnerki, gdybyś sam zadał jej pytanie o jej przeszłość seksualną i byłych partnerów? Wolałbyś, aby powiedziała Ci prawdę (po której być może Wasza znajomość by się kończyła) czy jednak chciałbyś, aby Cię okłamała, a Ty zaangażowałbyś się w relację z kimś, kogo nie znasz? To i tak w końcu wyjdzie. Wolałbyś usłyszeć szczegóły jej przeszłości seksualnej od razu czy po kilku latach, gdy byłaby już Twoją żoną?

Tak samo działa to w drugą stronę. Podejrzewam, że ona także wolałaby poznać prawdę o facecie, z którym się spotyka niż żyć w kłamstwie z kimś, kto nie istnieje (Twoją maską).

To pytanie jest świetną okazją, aby przyjrzeć się samemu sobie. Na ‚dzień dobry’ widać, co Cię mocno ogranicza i zabiera Ci radość z życia. Jedna i druga opcja jest dla Ciebie średnim rozwiązaniem.

Dlaczego boisz się powiedzieć prawdę?

Szczera odpowiedź jest dla Ciebie średnim rozwiązaniem. Boisz się powiedzieć szczerą prawdę o sobie i tym jak wygląda Twoja przeszłość seksualna, bo Ci na niej zależy. I właśnie dlatego, że Ci na niej zależy, to powinieneś powiedzieć jej prawdę. Jeżeli tego nie robisz, to jej nie szanujesz. Nie szanujesz także siebie, bo okłamując ją, okłamujesz siebie.

Być może oprócz strachu, jest tam też nieco wstydu. Być może wstydzisz się własnej przeszłości? To tak jakbyś szedł przez życie z zaciągniętym hamulcem. Ona w głębi chce prawdziwego i autentycznego faceta, a nie takiego, który boi się pokazać kim jest.

Powiedzenie prawdy też jest dla Ciebie średnim rozwiązaniem. Tu znów wychodzi strach, że możesz ją stracić. Że Twoja przeszłość seksualna z poprzednimi partnerami może się jej nie spodobać i powie Ci, że nie jest gotowa na związek z kimś takim. To nieprawda, że cokolwiek tracisz. Mówiąc prawdę, ZAWSZE zyskujesz. Nawet jeżeli Wasza relacja miałaby się po tym skończyć, to i tak warto jej to powiedzieć.

Uszanuj także jej drogę. Jeżeli ona nie jest w stanie zaakceptować faceta tylko dlatego, że nie pasuje jej jego przeszłość seksualna i związki z poprzednimi partnerami, to ona także ma zaciągnięty hamulec. Dopóki nie opróżni swojej głowy z takiego podejścia do życia, to będzie bardzo cierpiała. A Ty, gdy nie mówisz jej prawdy, to zabierasz jej szansę na to, aby rozwinęła skrzydła, które są związane.

Czy warto być z kimś, kto Cię nie akceptuje?

A teraz z drugiej strony. Jeżeli wiesz, że ona nie jest w stanie zaakceptować prawdy o Tobie, to zmień ją na inną. Będziecie się tylko ze sobą męczyli i prędzej czy później to i tak się skończy. Nawet jeżeli teraz ją oszukasz i gdyby hipotetycznie nigdy się nie dowiedziała jak wyglądała Twoja przeszłość seksualna, to i tak Wasz związek posypie się w innym miejscu. Jeżeli jakaś kobieta zraża się do Ciebie po tym, gdy poznała prawdę, to idź dalej, aż znajdziesz taką, która zaakceptuje Ciebie takim, jakim jesteś.

Wiem co czujesz, bo sam przez to przechodziłem wiele razy. Przed chwilą rozmawiałem na ten temat z kobietą, z którą leże właśnie w łóżku. Jeżeli ona zaakceptowała ilość kobiet w moim życiu, to znajdzie się też taka, która zaakceptuje Ciebie.

Co więcej, samo to pytanie jest dowodem jak bardzo staliśmy się zaprogramowani i odłączeni od własnej natury. Zastanawianie się nad tym, czy powiedzieć prawdę o sobie, czy nie jest dowodem, że coś jest mocno nie tak z Twoim podejściem do życia i kobiet. Zamiast szukać w kobietach, zacznij szukać w sobie.

Wszystkiego dobrego!